Booksy czy własna strona salonu? Koszty i połączenie
Booksy to świetny kalendarz, ale za klienta z Boosta płacisz 45% pierwszej wizyty. Liczymy koszty i pokazujemy, jak połączyć Booksy z własną stroną salonu.

Krótka odpowiedź: nie „czy”, tylko „jak razem”. Booksy to bardzo dobry kalendarz i przypomnienia dla klientek. Własna strona to miejsce, które klientka znajduje w Google i z którego zapisuje się bez prowizji. Najlepiej działa połączenie: kalendarz z Booksy wpięty w stronę salonu.
Ile kosztuje Booksy
Według oficjalnego cennika Booksy Biz (listopad 2026):
| Pozycja | Koszt |
|---|---|
| Abonament | 145 zł netto miesięcznie |
| Każdy dodatkowy pracownik | 35 zł netto miesięcznie (od 10. pracownika bez dopłat) |
| Booksy Boost (nowe klientki) | 45% netto wartości pierwszej wizyty, maks. 250 zł netto |
| Karty podarunkowe Booksy | 3% brutto od wartości transakcji |
Dla jednoosobowego salonu sam abonament to 1 740 zł netto rocznie. Salon z trzema stanowiskami płaci 215 zł netto miesięcznie, czyli 2 580 zł netto rocznie — jeszcze przed prowizjami z Boosta.
Gdzie naprawdę płacisz: Boost
Boost pokazuje Twój salon nowym klientkom w aplikacji Booksy. Włączenie jest darmowe, ale za każdą nową klientkę płacisz jednorazowo 45% netto wartości jej pierwszej wizyty (z limitem 250 zł netto).
Przykład:
- klientka z Boosta umawia manicure hybrydowy za 150 zł — prowizja około 67 zł,
- klientka z Boosta umawia koloryzację za 400 zł — prowizja około 180 zł.
Boost nie jest zły — za nową, stałą klientkę ta kwota może się opłacić. Problem zaczyna się, gdy klientka, która i tak by Cię znalazła, trafia do Ciebie przez Boost, bo to w aplikacji, a nie na Twojej stronie, zobaczyła wolny termin.
Zapisy z Twojego linku są bez prowizji
To najważniejsza informacja w całym cenniku: według Booksy prowizja z Boosta nie dotyczy rezerwacji z Twojego profilu przez link bez prowizji ani klientek, które już masz w kontaktach.
Wniosek: im więcej klientek trafia do kalendarza przez Twoją stronę, tym mniej płacisz prowizji. Strona salonu z przyciskiem „Umów wizytę” prowadzącym do Twojego kalendarza Booksy łączy oba światy:
- klientka znajduje salon w Google lub w mapach,
- widzi cennik, galerię efektów i zespół,
- zapisuje się w tym samym kalendarzu, którego już używasz — bez prowizji.
Co daje strona, czego nie da Booksy
- Widoczność w Google — na frazy typu „laminacja brwi” plus miasto. Profil w aplikacji nie zastąpi podstrony pod konkretny zabieg.
- Galeria przy każdym zabiegu — z opisem, liczbą sesji i efektem. Więcej o tym we wpisie o galerii zabiegów.
- Twoja marka, nie lista — w aplikacji stoisz obok kilkunastu salonów z okolicy. Na stronie klientka widzi tylko Ciebie.
- Niezależność — strona i domena są Twoje, niezależnie od zmian w cenniku jakiejkolwiek aplikacji.
Kiedy sama aplikacja wystarczy
Uczciwie: jeśli dopiero zaczynasz i potrzebujesz klientek od pierwszego tygodnia, Boost daje ruch szybciej niż nowa strona, która widoczność w Google musi dopiero zbudować. Strona ma największy sens, gdy masz już stałe klientki i chcesz, żeby kolejne przychodziły bez prowizji.
Podsumowanie
- Booksy: 145 zł netto miesięcznie plus 35 zł za każdego dodatkowego pracownika.
- Boost: 45% netto pierwszej wizyty nowej klientki, maks. 250 zł netto.
- Zapisy z Twojego linku i od klientek z kontaktów są bez prowizji.
- Najlepiej: strona salonu z kalendarzem Booksy podpiętym pod przycisk rezerwacji.
Ceny Booksy mogą się zmienić — przed decyzją sprawdź aktualny cennik.