Strona dla stomatologa: 8 rzeczy, których szuka pacjent
Cennik zabiegów, zespół, pilne wizyty i rezerwacja online. Co musi mieć strona gabinetu stomatologicznego w 2026 i czego nie wolno na niej pisać.

Krótka odpowiedź: pacjent stomatologa szuka na stronie czterech rzeczy — ceny, terminu, tego, kto go przyjmie, i jak dojechać. Jeśli znajdzie je w kilka sekund na telefonie, umawia wizytę. Jeśli nie, wraca do wyników wyszukiwania i klika w kolejny gabinet.
Poniżej lista ośmiu elementów, od najważniejszych, plus jedna rzecz, o której wiele gabinetów zapomina: zakaz reklamy u lekarzy dentystów.
1. Cennik zabiegów
Najczęstszy powód, dla którego pacjent zamyka stronę gabinetu, to brak ceny. Nie musisz podawać kwot co do złotówki — wystarczą widełki:
- przegląd i konsultacja,
- wypełnienie,
- leczenie kanałowe (z podziałem na liczbę kanałów),
- higienizacja i wybielanie,
- protetyka i implanty — „od” z dopiskiem, że dokładny koszt ustalacie po konsultacji.
Cennik w PDF-ie albo „ceny ustalamy indywidualnie” przy każdej pozycji działają jak brak cennika.
2. Pilne wizyty
„Ból zęba” to jedna z najczęstszych fraz, z którymi pacjent trafia do stomatologa. Jeśli przyjmujesz w nagłych przypadkach, napisz to na górze strony: czy są wolne terminy tego samego dnia, pod jaki numer dzwonić i w jakich godzinach.
3. Rezerwacja online
Wielu pacjentów decyduje się wieczorem, kiedy rejestracja jest zamknięta. Kalendarz na stronie — własny albo podpięty z systemu, którego już używasz — łapie tę chwilę. Przycisk „Umów wizytę” powinien być widoczny na każdym ekranie telefonu.
4. Zespół
Pacjent chce wiedzieć, kto go przyjmie. Przy każdym lekarzu:
- zdjęcie (prawdziwe, nie z banku zdjęć),
- imię, nazwisko i tytuł,
- czym się zajmuje: endodoncja, ortodoncja, stomatologia dziecięca, implanty,
- opcjonalnie: krótkie zdanie o podejściu do pacjenta.
Przy większym zespole każdy lekarz może mieć osobną podstronę — to dodatkowo pomaga w wyszukiwarce, bo pacjenci szukają też po nazwisku.
5. NFZ czy prywatnie
Jedno zdanie oszczędza Ci kilka telefonów dziennie: czy przyjmujesz w ramach NFZ, prywatnie, czy jedno i drugie — i jeśli NFZ, to w jakim zakresie.
6. Dojazd i godziny
Adres z mapą, godziny otwarcia, parking, piętro i winda. Dla rodziców z dziećmi i starszych pacjentów to często argument rozstrzygający. Te same dane wpisz w wizytówkę Google — muszą się zgadzać co do litery.
7. Zdjęcia gabinetu
Gabinet, poczekalnia, sprzęt. Pacjent, który boi się dentysty, chce zobaczyć, dokąd idzie. Zdjęcia z telefonu w dobrym świetle są lepsze niż zdjęcia stockowe — bo są prawdziwe.
8. Strona dla dzieci (jeśli przyjmujesz)
Osobna sekcja albo podstrona: od jakiego wieku, jak wygląda pierwsza wizyta adaptacyjna, czy rodzic może być w gabinecie. Rodzic szuka „stomatolog dziecięcy” plus miasto — i na tę frazę warto mieć osobną stronę.
Czego nie wolno: zakaz reklamy
Lekarzy dentystów obowiązuje art. 14 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty i Kodeks Etyki Lekarskiej: możesz informować o swoich usługach, ale nie możesz się reklamować. W praktyce na stronie bezpieczniej unikać:
- haseł typu „najlepszy stomatolog w mieście” i porównań z innymi gabinetami,
- promocji i rabatów w stylu „wybielanie -30% tylko w tym miesiącu”,
- obietnic efektu („idealny uśmiech gwarantowany”),
- opinii i zdjęć pacjentów bez ich wyraźnej zgody.
Zdjęcia „przed i po” to szara strefa — jeśli chcesz je pokazywać, sprawdź aktualne stanowisko swojej okręgowej izby lekarskiej. Zasady zawodu działają niezależnie od tego, jak ładna jest strona.
To informacja, nie porada prawna — przy wątpliwościach zapytaj izbę lekarską.
Podsumowanie — lista do odhaczenia
- Cennik z widełkami na wierzchu, nie w PDF-ie
- Informacja o pilnych wizytach na górze strony
- Przycisk „Umów wizytę” widoczny na telefonie
- Zespół ze zdjęciami i specjalizacjami
- NFZ czy prywatnie — jednym zdaniem
- Adres, mapa, godziny, parking — zgodne z wizytówką Google
- Prawdziwe zdjęcia gabinetu
- Brak treści, które są reklamą w rozumieniu przepisów